06
cze
08

No to zmobilizowali nam piłkarzy

Jaki piękny byłby świat bez brukowców. Ale rzeczywistość niestety jest taka, że sporo ludzi lubi poczytać kto kogo zdradził, kto pije, a kto bije żonę. Przenosi się to również na sport. Popis ostatnio dały dwa nasze flagowe tabloidy. Tym razem Fakt odpadł w przedbiegach, bo jego „trabantowo-grunwaldowa” prowokacja okazała się małym miki, przy obciętych głowach Ballacka i Loewa w wykonaniu Superaka.

null

Okłada „SE” zrobiła zawrotną furorę w Europie. Oburzeni byli dosłownie wszyscy, a Leo nazwał sprawę po imieniu – to gówno. Wszystko racja, tyle tylko, czy warto się zajmować chorymi wizjami jakiegoś redaktora z „SE”. Pewnie nie warto. Jest tylko jedno ale, gazetę tę czytają, niestety, setki tysięcy ludzi. I ma ona, czy nam się to podoba, czy nie, wpływ na opinię publiczną. Warto by, żeby ktoś się zastanowił, co puszcza do druku. Bo fotomontaż z Beenhakkerem trzymającym ociekające krwią głowy to idiotyzm pierwszej wody. Zastanawiam się, co autor miał na myśli. Mobilizację? Wywołanie sportowej złości? Bo osiągnął tylko tyle, że śmieją się z nas w Europie, bądź z politowaniem kiwają głowami. U nas nawet brukowce nie potrafią zrobić porządnej prowokacji. Oczywiście w Niemczech „Bildy” i inne też jadą po bandzie, ale nawet jeśli nawiązują do stereotypu „Polaka – złodzieja samochodów”, to pokazują jak mierny poziom intelektualny prezentują. Nasze brukowce idą jeszcze niżej… Niestety.

W redakcji „SE” pewnie uważają, że nic złego się nie stało. Mam więc kilka żenujących pomysłów, przed kolejnymi meczami na EURO. Z Austriakami proponuję ubrać piłkarzy rywali w ss-mańskie mundury. Tytuł może być w stylu „Pamiętamy, gdzie urodził się Hitler. Pomścimy”. Gorzej z Chorwatami, którzy za bardzo nie zaszli nam za skórę (przynajmniej historycznie). Tu już zostawiam pole do popisu dla wizjonerów Faktu i SE. Na pewno coś wymyślą. Może polecą następne głowy…


0 Odpowiedzi do “No to zmobilizowali nam piłkarzy”



  1. Nie ma jeszcze komentarzy

Dodaj komentarz