Archiwum dla czerwiec 3rd, 2008

03
cze
08

żar leje się z nieba… po niektórych to widać

Gorączka związana z Euro jest coraz większa. Gdy do tego dochodzi upał, głowy niektórych “ludzi futbolu” zaczynają się grzać. I to ostro. Widać to zwłaszcza po tych, którzy lubią udzielać się medialnie.

Prym wiedzie oczywiście niezawodny Janek Tomaszewski. Jego wypowiedzi, zazwyczaj niemądre, są jak kij w mrowisko. Ostatnia, która wywołała małą burzę, dotyczy kadry powołanej prze Leo na Euro: On tę kadrę chyba wylosował, bo o racjonalnym typowaniu tu nie może być mowy. Problem jest w tym, że poza wyjściową jedenastką, nie mamy wartościowych piłkarzy. Jedyny rezerwowy to Golański. Reszta to koszulki.

I dodał jeszcze: Wystarczyło powołać takich piłkarzy, jak Jeleń, Brożek czy Zieńczuk, którzy na grę w reprezentacji na pewno zasłużyli.

W ostry spór z Tomaszewskim poszedł wyborczowy Z Czuba Watch. Broni on wyborów Beenhakkera jak lepszej sprawy. I kontratakują: Choćby Łobodzińskiego (lub Błaszczykowskiego, w zależności od decyzji Leo), Rogera czy Gargułę, nie mówiąc już oczywiście o rezerwowych bramkarzach oraz W czym konkretnie Brożek, Zieńczuk czy Jeleń są tak fundamentalnie lepsi od tych powołanych? I czym sobie zasłużyli na miano “niekoszulek”? Chyba nie występem przeciw USA?

Tutaj sam odpowiem, zamiast Tomaszewskiego. Pewnie w niczym, ale też nie są gorsi. Bo jeżeli Pazdan czy Zahorski jest lepszy od Brożka czy Zieńczuka, to równie dobrze możemy zaryzykować tezę, że Błaszczykowski jest lepsze od Cristiano Ronaldo. A co nie można? A argument, że Brożek nie nadaje sie do kadry, bo zagrał słabo z USA, jest maksymalnie “z dupy”. Wiadomo przecież, że Leo powołał napastnika Wisły tylko pro forma. I tak nie widział go w kadrze. Gdyby zagrał super, to by stwierdził, że jeden mecz o niczym nie przesądza, ale zagrał piach, więc problem się sam rozwiązał. I nikt o Brożka do Leo nie ma pretensji…

Ja też nie mam, bo to Holender odpowiada za reprezentację i dobiera sobie takich graczy, jakich uważa za stosowne. Ale, że nie dał szans na poważnie zaistnieć w reprezentacji takim piłkarzom jak choćby Brożek, to już inna sprawa.

Jeszcze ostrzej w ocenie kadry Beenhakkera idzie Piotr Świerczewski. Zarzuca selekcjonerowi, że za jego powołaniami stoi menadżer drużyny. Ale nie o tym chciałem. “Świerszcz” zapowiada, że będzie jechał po bandzie również podczas komentowania EURO 2008. No właśnie, szykuje się niezła ekipa – Borek, Kołtoń, Iwanow, Świerczewski i Kowlaczyk… I chyba tylko ten pierwszy ma dryg do relacji na żywo, choć strasznie ukwieca nawet najprostsze zagranie. Ale co tam robią jego kumple z boiska, których zawsze starał się promować. Aaaaaa zapomniałem, to są piłkarscy eksperci. A więc telewizyjna wojna “kto ma bardziej dennych ekspert” trwa: Engel, Gmoch, Szczepłek kontra Kowalczyk i Świerczewski. Na razie prowadzi TVP, a to dzięki “błyskotliwemu inaczej” pomocnikowi komentatora Andrzejowi Juskowiakowi.