30
maj
08

Co zrobi rada?

Fuzja Śląska z Groclinem jest już przesądzona. Oczywiście nie formalnie, ale w mieście panuje zgoda, co do tego, żeby kluby się połączyły. “Runął już ostatni mur”, czyli opór kibiców. Fanatycy dogadali się z Drzymałą i za cenę ok. 4 mln (conajmniej tyle klub zarobiłby na Pucharze UEFA) dali zielone światło do połączenia.

- Po co Drzymała w ogóle rozmawiał z kibicami. Trzeba było robić fuzję, grać w pucharach i olać protesty kiboli – zagadnął jeden ze znajomych. – Bardzo dobrze, że się dogadali. Teraz będzie można budować normalny klub – odpowiedziałem. I w ten sposób stałem sie “rzecznikiem” lepszej sprawy…

Tak na serio, to naprawdę uważam, że obecny stan jest idealnym wyjściem z sytuacji. Pisałem już o tym 9 dni temu Protesty zdominują mecz z Lechią?. Podsumowałem wtedy” Wyjście z sytuacji? Kompromis. Fuzja – tak, ale na zdrowych zasadach. Na pewno bez żadnych pucharów. Jeśli Śląsk sam nie awansuje – przekonanie Drzymały, żeby „wszedł” w drugoligowy WKS i na tej bazie budował zespół. Jeśli nie będzie to możliwe, wypracowanie kompromisu (również w porozumieniu z kibicami) na granie Śląska w I lidze. Dlaczego? Bo jeśli Śląsk zostanie w II lidze, a Drzymała zrezygnuje, może się okazać, że wrocławianie w tej II lidze ugrzęzną na dobre. Trudno będzie wtedy o inwestora, który zainwestuje pieniądze w piłkę we Wrocławiu. Kto o zdrowych zmysłach zaryzykuje, gdy nie będzie miał pewności, że jego plany nie zostaną storpedowane choćby przez kibiców. Oczywiście, z drużyną jest się na dobre i na złe, ale jeśli jest tylko to drugie (granie w II czy III lidze), to trudno się dziwić, że złakniona dobrej piłki część kibiców, żyje nadzieją na Wielki Śląsk. Choćby z Drzymałą.
Tak właśnie sie stało. Osiągnięto kompromis, który może nie wszystkich zadawala, to jednak pozwala iść do przodu i budować nową, piłkarską jakość. Jakie było inne wyjście? Przynajmniej dwa, żadne dobre.

1. Drzymała protesty olewa kibiców i po fuzji zgłasza zespół do Pucharu UEFA. Nie ma żadnych rozmów, konsultacji… Staje się wtedy wrogiem nr 1 większości fanów, którzy w nowym sezonie na każdym kroku chcą mu udowodnić, że “Śląsk to MY, a nie TY”. Wyzwiska, protesty, zamieszki? Trudno przewidzieć co by się wtedy działo, ale na pewno nic dobrego. Być może po wojnie sytuacja by sie unormowała, ale niewykluczone też, że Śląsk byłby karany za wybryki kibiców, Drzymała by zrezygnował, a nad klubem pojawiło by sie widmo poważnych kłopotów.

2. Drzymała rezygnuje. Śląsk wchodzi do Ekstraklasy, ale nikt nie chce inwestować w klub, w którym “rządzą” kibice. Miasto też nie kwapi sie do wzmocnienia zespołu, bowiem nie zamierza ładować poważnych pieniędzy w klub, gdy storpedowany został plan fuzji. Śląsk bez wzmocnień, bez podwyżek i porządnych premii, gra w Ekstraklasie. Ze skutkiem łatwym do przewidzenia…

Na szczęście udało się wypracować kompromis. Z pewnością zaczyna się nowa era w dziejach Śląska. No tak, zagalopowałem się… Może się zacząć 12 czerwca, gdy Rada Miejska Wrocławia przegłosuje uchwałę w sprawie fuzji. Jeszcze niedawno wydawało sie, że będzie to formalność. Jednak od jakiegoś czasu radni PO krytykują ten pomysł, albo przynajmniej podnoszą wiele wątpliwości. Czy prezydent Dutkiewicz zdoła ich przekonać? Pewnie nie byłoby to trudne, gdyby nie polityka…  Jeśli bowiem  z góry przyjdzie hasło, mówić fuzji nie, to  dół tak właśnie zagłosuje . I dotyczy to wszystkich opcji politycznych w radzie miejskiej, ale najbardziej PO.

Z drugiej jednak strony, czy ktoś  będzie chciał “iść na wojnę” z większością , która  chce fuzji?  Jeszcze niedawno można było zbić kapitał polityczny na buncie kibiców, teraz sytuacja jest diametralnie inna.


3 Odpowiedzi do “Co zrobi rada?”


  1. 1 kibic
    maj 30, 2008 o 11:45 am

    na czyjej licencji będzie grał ten nowy twór? ta wiadomość wyjaśniłaby wiele niedomówień dotyczących innych klubów(baraże).

  2. maj 30, 2008 o 12:26 pm

    W końcu jakiś ciekawy blog o piłce a nie bzdety Steca, Wołowskiego i im podobnych. Gratuluję!

  3. 3 Dolnoślązak
    czerwiec 2, 2008 o 10:21 am

    Kibice Śląska powinni Drzymałę nosić na rękach i czyścić mu lakierki przy najmniejszym zabrudzeniu kurzem.
    Nikt inny tylko ten właśnie Drzymała chce we Wrocławiu wielkiej piłki i tylko dzięki niemu ta wielka piłka zagości na Oporowskiej a póżniej być może i na nowo wybudowanym stadionie.
    Wielki szacunek dla pana Drzymały i wielkie dzięki za wspaniałomyślność.


Dodaj komentarz