Informacją dnia było wczoraj ustalenie ostatecznej kadry na mistrzostwa Europy przez Leo Beenhakkera. Odpadli: Radosław Matusiak, Radosław Majewski i Grzegorz Bronowicki. Obyło się bez niespodzianek w stylu Janasa, który zaskoczył wszystkich swoimi nominacjami w 2006 roku. Leo logicznie wyjasnił, dlaczego właśnie Ci, a nie inni. Najbradziej szkoda Bronowickiego, który bardziej niż z rywalami, przegrał z kontuzjami. Matusiak? Od miesięcy bez fromy, już samo powołanie do 26 było zaskoczeniem. Osobiście trochę żałuję, że nie załapał się młody Majewski. Spory talent, który ze swoim ciągiem do gry ofensywnej, mógłby się przydać jako joker w trudnym momencie.
Śmiesznie natomiast wyglądają dziś niektóre tytuły prasowe, zwłszcza tabloidów. “Wypromował go i odrzucił” grzmi “Super Express”, “Leo Beenhakker wyrzucił pupila” to Fakt – oba oczywiście o Matusiaku. Wszystko zaprawione sensacyjnym tonem, a Beenhakker jest niemal katem łamiącym karierę. Co ciekawe, jestem przekonany, że gdyby Matusiak został w kadrze, Leo też byłby na cenzurowanym. Stawiam na tytuły w stylu: “Jedzie na finały po znajomości”.